11 listopada trochę inaczej- przygotuj rogale świętomarcińskie!

2018-10-30
11 listopada trochę inaczej- przygotuj rogale świętomarcińskie!
Kiedy w całej Polsce odbywają się uroczystości związane z rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości, w Poznaniu obok tego święta, obchodzi się także dzień świętego Marcina. Oprócz łopoczących na wietrze biało- czerwonych flag, wszędzie unosi się także aromat niebiańsko pysznych rogali świętomarcińskich.

Choć to właśnie Poznań słynie z przysmaków nadzianych białym makiem, to tradycja wypiekania rogali na dzień świętego Marcina powoli przenosi się także na inne rejony Polski. O co właściwie chodzi z tymi słodkimi zawijasami z ciasta półfrancuskiego? Dlaczego wypieka się je właśnie 11 listopada?

Sen o tajemniczym jeźdźcu

Legenda mówi, że wszystko zaczęło się w roku 1891. Jak co roku, przed parafialnym odpustem, proboszcz w poznańskim kościele pw. św. Marcina przypominał historię św. Marcina. - św. Marcin był rzymskim żołnierzem- mówił proboszcz- pewnego dnia, kiedy wjeżdżał z wojskiem do Amiens, zobaczył żebraka. Była sroga zimna, a żebrak ubrany był jedynie w łachmany. Święty Marcin nie pozostał obojętny wobec takiego widoku. Podszedł do biedaka, wyciągnął miecz, odciął kawałek swojego płaszcza i podarował go żebrakowi.

Ta historia bardzo poruszyła piekarza Walentego, który po powrocie z kościoła nie mógł przestać o niej myśleć. Też chciał być jak św. Marcin. Zastanawiał się, co podarowałby żebrakowi, gdyby mógł. Nie był żołnierzem, był jedynie skromnym piekarzem. Z tak posępnym humorem poszedł spać.

Św. Marcin jednak czuwał nad nim, bo w nocy piekarz miał sen. Przyśnił mu się tajemniczy jeździec, który tylko spojrzał na Walentego, uśmiechnął się, i odjechał, pozostawiając na śniegu podkowę. Piekarz obudził się w środku nocy i z uśmiechem na ustach, stwierdził, że już wie, jak może naśladować św. Marcina.

Przez resztę nocy piekł ciasteczka, nadziane masą makową i bakaliami i formował je na kształt końskiej podkowy. Rano po mszy odpustowej rozdał wszystkie ciastka biednym. Miejscowi podeszli do pomysłu Walentego tak entuzjastycznie, że ten wypiekał rogale co roku. A po jego śmierci, tradycję przejęli inni piekarze i tak po dziś dzień, w Poznaniu jeden raz w roku 11 listopada wypieka się rogale nadziane masą z białego maku.

Przysmaki wypiekane są tylko w tych cukierniach, które posiadają specjalny certyfikat, a nazwa „rogal świętomarciński” jest chroniona rozporządzeniem Komisji Europejskiej, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by samodzielnie przygotować te słodkie zawijasy w domu. Do tego celu koniecznie potrzebny jest biały mak.

Dlaczego właśnie biały mak?

Choć istnieje blisko 100 odmian maku, to właśnie mak biały znalazł się w oryginalnym przepisie na rogale świętomarcińskie. Nazywany jest „makiem indiańskim”. Jego ziarenka są mniejsze od maku niebieskiego. W smaku jest o wiele delikatniejszy niż tak powszechny mak niebieski. Łagodny, słodkawy smak, nasila się podczas pieczenia i staje się lekko orzechowy z korzennym aromatem. To właśnie ten niezwykły smak sprawił, że znalazł się w rogalach. Oprócz białego maku, w rogalach obowiązkowo muszą się znaleźć także bakalie.



 

Sprawdzony przepis na Rogal Marcińskie

Ciasto drożdżowe:

•    1 szklanka letniego mleka
•    1 łyżka suchych drożdży (12g)
•    1 jajko
•    pół łyżeczki ekstraktu z wanilii
•    3,5 szklanki mąki pszennej
•    3 łyżki cukru
•    szczypta soli
•    225 g masła, w temperaturze pokojowej (z tego 2 łyżki odjąć do ciasta)

Mąkę pszenną wymieszać z suchymi drożdżami, dodać resztę składników i rozetrzeć pomiędzy palcami, pod koniec dodając 2 łyżki rozpuszczonego masła. Wyrobić ciasto, bardzo krótko - tylko do połączenia; powinno pozostać lepiące. Uformować z niego prostokąt owinąć szczelnie folią i schłodzić w lodówce przez około 1 godzinę.

Schłodzone ciasto przełożyć na stolnicę i rozwałkować w prostokąt o wymiarach 30 x 15 cm, tak, aby krótsze strony stanowiły górę i dół. Całą ilość masła z przepisu rozsmarować równomiernie na cieście (zostawić 1/2 cm marginesu wokół). Złożyć 1/3 ciasta do góry, następnie złożyć dolną część tak, by przykryła te złożenia (tak, jak składamy kartkę papieru). Dobrze skleić brzegi i delikatnie rozwałkować na prostokąt o wymiarach 25 x 17 cm używając jak najmniejszej ilości mąki do podsypywania.

Złożyć tak jak poprzednio i schłodzić przez 45 minut w lodówce. Proces wałkowania i składania powtarzać 3 razy, chłodząc ciasto między wałkowaniem przez 30 minut. Po  ostatnim rozwałkowaniu i złożeniu ciasto dobrze owinąć folią spożywczą i włożyć do lodówki na minimum 5 godzin, a najlepiej na całą noc.
Wyjąć z lodówki na 20 minut przed robieniem rogalików.

Nadzienie:

•    300 g białego maku
•    100 g masy marcepanowej
•    3/4 szklanki cukru pudru
•    100 g orzechów włoskich
•    100 g zblanszowanych migdałów
•    2 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
•    2 łyżki gęstej kwaśnej śmietany 18%
•    3 podłużne biszkopty, pokruszone na okruszki

Ponadto:

•    1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka do posmarowania
•    posiekane orzechy włoskie lub migdały do posypania

Mak i orzechy sparzyć gorącą wodą, po 15 minutach odcedzić i osączyć. Zmielić dwukrotnie w maszynce razem z migdałami. Masę marcepanową rozetrzeć mikserem z cukrem pudrem, dodać zmielony mak z bakaliami, okruszki biszkoptowe i posiekaną skórkę pomarańczową. Dobrze wymieszać, dodać śmietanę - ale tylko tyle by uzyskać dość zwartą, ale plastyczną masę. Masa nie powinna być zbyt płynna, ani zbyt twarda (reguluje się jej konsystencję dodając stopniowo śmietanę).

Ciasto na rogaliki rozwałkować na prostokąt o wymiarach mniej więcej 65 x 34 cm i pokroić na 12 trójkątów (o długich bokach). Rozsmarować nadzienie zostawiając mały margines na wszystkich bokach trójkąta - zwijać rogaliki zaczynając od najszerszego boku, w kierunku wierzchołka. Ułożyć na blaszce, przykryć i pozostawić do wyrośnięcia na około 40 - 50 minut lub do podwojenia objętości.

Piekarnik rozgrzać do 180C. Wyrośnięte rogale posmarować jajkiem roztrzepanym z mlekiem i piec około 20 - 30 minut, aż się ładnie zezłocą. Wyjąć na kratkę i jeszcze ciepłe polać lukrem, posypać orzeszkami lub posiekanymi migdałami.

Lukier:

•    1 szklanka cukru pudru
•    2 - 3 łyżki gorącej wody

Składniki rozetrzeć w naczyniu grzbietem łyżki, do gładkości. Gęstość lukru regulować dodatkiem wody lub cukru pudru.

Smacznego!
Pokaż więcej wpisów z Październik 2018
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixelpixel